Ciesze się, że w końcu się na to zdobyłam. Teraz będzie już tylko lepiej. Może jestem nieco niezrównoważona psychicznie, jednak- gwoli ścisłości, czuję że innym to nie przeszkadza, dlatego teraz będę otaczać się ludźmi wśród których czuję się naprawdę dobrze i nie muszę się przejmować każdym wypowiedzianym zdaniem. Zaczynam od nowa.
Paradoksalnie poczułam teraz, że mogę unosić się kilka centymetrów nad ziemią. Mam nadzieję że chociaż jedna zmiana, z tuzinów, które przeprowadzałam już w swoim, jakby nie było, dość krótkim życiu okażę się dobrą decyzją. Obecne marzenie? Usiąść z kubkiem gorącej herbaty w ręku i poczuć się naprawdę szczęśliwa. Będę do tego dążyć.
Chyba czuję wiosnę w powietrzu. Miło było dzisiaj wyjść na dwór i na policzkach, zamiast mroźnego wiatru, poczuć promienie słońca. Oddam niebo za leżenie na kocu pod rozkwitającą jabłonią.